Windykacja a droga sądowa
Windykacja, źle się kojarzy. I dobrze, ponieważ znaczenie tego słowa to dochodzenie roszczeń, ale także obrona konieczna oraz zemsta. Windykację w dzisiejszej formie pierwszy raz natknięto się w czasach Cesarstwa Rzymskiego. Istniała wtedy instytucja rei vindicatio trudniła się odzyskiwaniem rzeczy, które należały do kogoś innego. W dzisiejszych czasach windykacja odbiera własność należnom komuś innemu, ale całość jej działań regulowana jest przez odpowiednie przepisy prawne. Windykacja może być polubowna - rozmowy z dłużnikiem, które prowadzą do rozwiązania problemu - oraz sądowa - która jest uruchamiana, gdy polubowna nie przynosi efektów. Ten podział można też nazwać podziałem na windykację miękką i twardą. Polubowna windykacja rozpoczyna się pisemnym wezwaniem do zapłaty. Później jest pismo ostrzegające o wpisie do Biur Informacji Gospodarczej i Krajowego Rejestru Długów. Wnioskuje się zatem, że wobec dłużników, których okres zadłużenia jest stosunkowo krótki, stosuje się windykację miekką. Jeśli to nie pomoże w odzyskaniu długu to windykacja twarda powinna odnieść sukces na drodze sądowej. Tutaj już dłużnik może mieć większe problemy. Wpis o danym długu jest przekazywany instytucjom zajmującym się takimi sprawami. Windykatorzy terenowi są wysyłani z wizytą oraz często przeprowadza się wywiad gospodarczy.
17.05.2010. 11:11